Czy jesteś za zniesieniem wymogu frekwencji dla mocy wiążącej referendum ogólnokrajowego i ważności referendum lokalnego? Proponowana zmiana sprawia, że liczy się głos tych, którzy faktycznie przyszli zagłosować, a nie tych, którzy zostali w domu. Dziś referendum ogólnokrajowe jest wiążące dopiero przy frekwencji powyżej 50%, a referenda lokalne (np. w sprawie odwołania wójta, burmistrza czy rady gminy) również wymagają osiągnięcia progu frekwencyjnego, by były ważne. Problem w tym, że przeciwnicy proponowanych rozwiązań nie idą głosować na „nie”, lecz świadomie bojkotują referendum, licząc, że niska frekwencja je unieważni. W ten sposób wynik jest blokowany manipulacją, a nie realnym głosowaniem. Zniesienie progu odbiera przeciwnikom tę strategię bojkotu: kto chce zablokować zmianę, musi przyjść i otwarcie zagłosować przeciw, zamiast chować się za absencją. Dzięki temu zarówno referenda ogólnokrajowe, jak i lokalne stają się uczciwym narzędziem decydowania, w którym decyduje wola głosujących, a nie skuteczność namawiania do bierności.